Menu

Chłopak, który łamie stereotypy - Dorian Jankowski - W cztery oczy

  • Napisał 
Od lewej: Jakub Nowicki i Dorian Jankowski Od lewej: Jakub Nowicki i Dorian Jankowski
Dorian Jankowski jest najbardziej wytatuowanym człowiekiem w Łęczycy. Inspiracje czerpie z życiowych sytuacji bądź swoich pasji. Jak sam mówi, nie lubi stereotypów i stara się je łamać, między innymi przez dodawanie kolejnych dzieł na swoim ciele.


Kiedy zacząłeś się fascynować sztuką tatuażu?

To było jakoś w czwartej czy piątej klasie szkoły podstawowej. Widziałem wtedy wielu muzyków i aktorów, którzy mają tatuaże na rękach i innych częściach ciała. Pomyślałem wtedy, że tez chciałbym coś takiego mieć.

Oczywiście było dla mnie na to za wcześnie. Nikt nie pozwoliłby przecież dziesięciolatkowi zrobić tatuażu na całe życie.

Poważnie zacząłem o tym myśleć w wieku 16-17 lat. Wtedy już miałem wpływ na to, co chcę robić, a właśnie tatuaż był jednym z pierwszych marzeń i tak to się zaczęło.

Jak to się stało, że w ogóle zainteresowałeś się tym elementem sztuki, bo tak trzeba nazwać tworzenie tatuażu?

Tak jak mówiłem wcześniej. Z przyjacielem kiedyś słuchaliśmy ostrzejszej muzyki i oglądaliśmy teledyski. Wtedy zobaczyłem faceta z tak zwanymi „rękawami". Miał wytatuowane całe ręce od nadgarstków aż za łokcie. Wtedy stwierdziłem, że jak najszybciej chce zrobić sobie takie rękawy.

Niestety to nie był dobry pomysł dla dziesięciolatka, a z drugiej strony patrząc kto wie co ja bym sobie na tych rękach zrobił.

Czym według Ciebie jest tatuaż? Ludzie często kojarzą go ze światem przestępczym lub z plemionami sprzed setek lat.

Może nie tyle co 'stylem życia', czy też wyrażaniem siebie, bo to zabrzmi zbyt oklepanie i groteskowo.

Na pewno jest to moje hobby, główne zainteresowanie i przede wszystkim pasja, bez której teraz nie wyobrażam sobie życia. Tatuaż nie musi mieć wielkiej symboliki. On musi się po prostu podobać temu, kto go posiada.

Ludzie, którzy mają wytatuowane ciało nie patrzą na to, czy podobają się komuś. Oni robią ze swojego ciała obraz, który wcześniej sobie wyobrażają. Sztuka ma to do siebie, że nie każdemu się podoba, jednak ma wzbudzać emocje. Nawet jeśli to niechęć czy wręcz odraza. Jeśli jednak jakieś emocje się pojawią można uznać, że sztuka spełniła swoje zadanie. Oczywiście są ludzie, którzy nie chcą mieć na sobie tatuaży, ale lubią je oglądać.

No właśnie, jak na widok twoich tatuaży reaguje otoczenie?

Wiedziałem, że to pytanie kiedyś padnie. Cóż, większości znajomych już nie szokuję. Są po prostu już do tego przyzwyczajeni.

Jeżeli chodzi o przechodniów czy ludzi spoza mojego otoczenia bywa różnie. Jedni podziwiają za odwagę, inni mówią jednak, że za dużo i mają prawo do takiego osądu, jednak chciałbym, żeby pamiętali też o tym, że jest to moja droga i nikomu nie nakazuje robić tego co ja.

Wiadomo, że najgorzej jest jednak z „starszą" częścią społeczeństwa. Tu jednak zdecydowanie szokuje to ich, ale jest to dla mnie zrozumiałe, ponieważ kiedy byli w moim wieku mieli zupełnie inne wzorce i światopogląd.

Czasy się zmieniają i ludzie razem z nimi. Jest jeszcze sporo do nadrobienia w wolności wyrazu, jednak wszystko wydaje się iść w stronę totalnej liberalizacji swoich przekonań i czynów i jeśli nikomu nie dzieje się przez to krzywda to nie widzę w tym nic złego.



Kiedy zrobiłeś sobie pierwszy tatuaż? Co na nim jest i co dla Ciebie znaczy?

Pierwszym tatuażem, jeżeli dobrze pamiętam był napis na nadgarstku. Nie było to nic specjalnego czy też znaczącego.

Od razu wiedziałem, że na tym się nie zatrzymam i po tygodniu pojawił się kolejny tatuaż na ręce, a potem całe palce.

Ile masz już tatuaży i kto je robił? Jacyś znani tatuażyści?

Nigdy nie liczyłem. Tego nie da się tak policzyć, gdy po jakimś czasie wszystko łączy się w całość. Tatuowało mnie sporo osób, między innymi był to Maurycy ze studia Kamea, jednakże były to tylko palce, więc nic specjalnego.

Oczywiście swoją pracę zrobiła też moja dobra znajoma Inez, która tu gościła tydzień temu. Teraz tatuuje mnie 'Majk Nofuck' ze Zgierza, którego serdecznie polecam i myślę, że każdy klient będzie zadowolony z jego pracy.

Jakie masz dalsze plany odnośnie tatuaży? Będą systematycznie się pojawiać kolejne?

Jeśli chodzi o to pytanie, prościej byłoby chyba zapytać, gdzie nie chcę tatuażu. Jest takie powiedzenie, że gdy raz usiądzie się pod igłę, kolejne tatuaże to kwestia czasu i ja doskonale się wpisuję w tę teorię.

W najbliższych planach mam dokończenie jeszcze polika i szyi, a przez zimę planuje sobie wytatuować głowę. Jeśli się nie uda, to chociaż jakąś jej cześć.

Poza tym na pewno będę myślał nad tym, aby zakolorować całe plecy, jednak to już dłuższa perspektywa. Wszystko wymaga czasu, bo tatuażu nie zrobi się w kilka minut. Wszystko po skończonej pracy musi się zagoić i trzeba o to dbać. Gdy dopuścimy do zaniedbania, tatuaż może się po prostu zepsuć, a do tego mogą powstać nieładne blizny.

Co znaczą tatuaże, które już masz?

Jeżeli mówimy o znaczeniu tatuaży na moim ciele, to jest bardzo trudne pytanie.

Uważam, że jeżeli robisz sobie jakiś tatuaż, który przypuśćmy ma oznaczać jakiś ważny rozdział twojego życia, czy też wydarzenie, nie będzie on wielki w widocznym miejscu. Nie wytatuujesz sobie całych pleców i rękawów. Będą to raczej skromne prace, jednak bardzo znaczące.

Jeżeli chodzi o moje tatuaże, są to projekty które ktoś narysował, bądź ja i które po prostu bardzo mi się podobały. Nie ma tu wielkiej filozofii. W telewizji można zobaczyć kilka programów o studiach tatuażu z całego świata. Możemy zaobserwować po co ludzie robią tatuaże i jaka symbolika w nich gości, a jest ona bardzo zróżnicowana. Tak naprawdę każdy ma swój system wartości i symboli, które uważa za ważne i tym należy się kierować w robieniu tatuażu, który ma być dla nas tym najważniejszym lub przypominającym nasze marzenia, tęsknoty i plany.



Czy jeździsz na imprezy związane z tatuowaniem? Festiwale, konwenty i inne?

Tak szczerze, to teraz 1 grudnia zdarzyło mi się pojechać na Warsaw Tattoo Convention i byłem miło zaskoczony.

Wielu znajomych, super atmosfera i bardzo przyjaźni ludzie. W boksach było wiele znanych z polski jak i z zagranicy tatuatorów, jednakże mnie najbardziej zainteresowało stanowisko z piwem (śmiech).

Poza tym raczej nie uczęszczam na takie imprezy.

Czy oprócz tatuażu interesujesz się innymi metodami modyfikacji ciała?

Tatuażowi na pewno bliską dziedziną jest body piercing. Kiedyś się tym interesowałem, sam miałem parę kolczyków, jednakże gdy zacząłem się tatuować, kolczykowanie ciała straciło u mnie zainteresowanie i nie miałem okazji do tego powrócić.

Żałujesz, któregoś z Twoich tatuaży? Wolałbyś go usunąć czy w jakiś sposób zakryć?

Jest wiele rzeczy, których mógłbym żałować, ale na pewno nie tatuaże (śmiech).

Myślę, że nie usunąłbym żadnego tatuażu. Ostatnio scoverowałem sobie napis nad brwią, ale powodem nie było to,że go żałowałem. Chciałem po prostu, aby to wyglądało lepiej.

Tu wyjaśnię tylko, że cover jest tatuażem, który ma zakryć inny. Nie wszystkie prace da się zakryć, jednak jeśli są małe lub jasne, raczej nie ma z tym problemu.

Jesteś raczej skrytym człowiekiem. Powiedz nam coś o sobie, co może nas zaskoczyć.

Szczerze? To jest najtrudniejsze pytanie ze wszystkich i nie mam pojęcia jak na nie odpowiedzieć. Myślę, że sporo osób wie jaki jestem, a tych którzy nie wiedzą, z miłą chęcią poznam i o sobie opowiem, oczywiście w zamian chcę tego samego.

Dziękuję Ci za rozmowę i życzę dalszego rzwoju w pasji.

Również dziękuję bardzo.
Ostatnio zmieniany: wtorek, 31 grudnia 2013 09:43