Menu

Tragedia rodziny spod Witoni, pożar zabrał im dorobek życia. Możesz pomóc! WAŻNE

  • Napisał 
Kilka miesięcy temu państwa Szymczaków z Gajewa pod Witonią spotkała niewyobrażalna tragedia. W mgnieniu oka pożar strawił ich dom i cały dorobek życia. Teraz rodzina przebywa w tymczasowym lokalu, ale marzy o powrocie do normalnego życia. Pomocną dłoń do państwa Szymczaków wyciągnęło krośniewickie stowarzyszenie „Integracja”, ale Ty również możesz pomóc potrzebującym i zrobić coś dobrego!
Piątek, 2 grudnia 2016. Dla rodziny państwa Szymczaków z Gajewa pod Witonią był to dzień, który wywrócił ich życie do góry nogami. Ogień strawił ich niemal cały dom i w mgnieniu oka stracili cały dorobek życia.

— Do pożaru doszło tuż przed południem. W wyniku spalenia uległ dach domu, kotłownia, pomieszczenia mieszkalne oraz sprzęt. Straty oszacowano na około 120 tysięcy złotych. Prawdopodobną przyczyną pożaru był wadliwy przewód kominowy — informują strażacy z OSP Topola Królewska.

Jeszcze przed przyjazdem strażaków wszyscy domownicy ewakuowali się z domu, na szczęście nikt nie ucierpiał. Strażacy z całego regionu m.in. Łęczycy, Witoni, Daszyny, Topoli Królewskiej, Piątku i Romartowa przez cztery godziny walczyli z żywiołem.

Pani Wioleta Szymczak ten pamiętny dzień wspomina ze łzami w oczach.

— Ogień pojawił się na parterze. Chciałyśmy razem ze szwagierką gasić pożar, ale nie byłyśmy nic w stanie zrobić. Zadzwoniłyśmy po straż pożarną, ale długo czekaliśmy za jej przybyciem. Ostrzegłam teściów, wzięłam swoje dziecko i uciekliśmy z domu — wspomina W. Szymczak. Najgorsza była ta bezsilność. Widzieliśmy, jak tracimy dorobek całego życia, ale nie mogliśmy nic zrobić. Gdy na miejsce dojechali strażacy, to pożar wdarł się już na drugie piętro.

gajew pozar2

W domu w Gajewie mieszkało łącznie 9 osób. Teraz Pani Wioleta wraz z rodziną przebywa w Witoni, gdzie wójt zaoferował im tymczasowe lokum. Rodzina — w tym trójka dzieci w wieku 6-9 lat — ledwo wiąże koniec z końcem.

— Jest nam bardzo ciężko, pensja idzie na opłaty i ledwo wiążemy koniec z końcem. Chcielibyśmy wrócić do Gajewa, ale w tym momencie nie stać nas na odbudowę domu. Jesteśmy załamani — mówią Państwo Szymczakowie.

W pomoc rodzinie zaangażowało się m.in. Stowarzyszenie „Integracja” z Krośniewic.




Wszystkie osoby, które chciałyby pomóc rodzinie Szymczaków mogą kontaktować się bezpośrednio pod nr telefonu: 605 269 406 (p. Wioleta). Kontakt dostępny jest także pod adresami mailowymi Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript. oraz Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript..